HIPOTERAPIA i ZAJĘCIA ROZWOJOWE Z UDZIAŁEM KONI

Moim założeniem jest wykorzystywanie w pracy w Stacji Toporzyk przede wszystkim koni pochodzących z własnej hodowli. Większość z nich to urodzeni u nas przedstawiciele dwóch ras – kuców walijskich oraz kuców szetlandzkich.

Obserwuję te zwierzęta od wielu lat i z własnego doświadczenia mogę potwierdzić ich dużą wszechstronność. O sukcesach sportowych kuców walijskich ze Stacji Toporzyk piszę w innym miejscu. Tutaj chciałabym przyjrzeć się tym koniom, które wybrałam do zupełnie innego rodzaju pracy.

W tym przypadku o wyborze nie decyduje wyłącznie rasa czy predyspozycje użytkowe. Znacznie ważniejsze stają się cechy konkretnego osobnika: stabilność emocjonalna, przewidywalność reakcji, łatwość podejmowania kontaktu z człowiekiem, zainteresowanie współpracą, niska reaktywność oraz zdolność do powrotu do równowagi po pojawieniu się bodźca wywołującego pobudzenie.

Ogromną wartością koni pochodzących z własnej hodowli jest możliwość obserwowania ich przez wiele lat – często od pierwszych godzin życia. Pozwala mi to poznawać nie tylko ich zachowanie w czasie treningu, ale również sposób funkcjonowania w stadzie, reakcje na nowe sytuacje, ludzi, inne zwierzęta czy zmiany otoczenia.

Widząc predyspozycje konkretnego konia, staram się podczas szkolenia wzmacniać zachowania pożądane, opierając pracę na zasadach teorii uczenia i możliwie pozytywnych doświadczeniach zwierzęcia. Zwracam przy tym szczególną uwagę na czas pracy oraz na subtelne sygnały świadczące o narastającym napięciu, niepokoju, znużeniu, zmęczeniu, dyskomforcie czy strachu.

Nie chodzi bowiem wyłącznie o to, aby koń wykonał powierzone mu zadanie. Równie ważne jest dla mnie to, w jakim stanie emocjonalnym je wykonuje i czy pozostaje gotowy do dalszej, dobrowolnej współpracy z człowiekiem.

Fot Joanna Konarzewska na zdjęciu June z dziećmi